
Historia marki Uniroyal sięga 1868 roku i jest nierozerwalnie związana z postacią belgijskiego przedsiębiorcy, Oscara Engleberta. Początkowo prowadził on w Liège sklep z wyrobami gumowymi, by z czasem otworzyć własną fabrykę i rozpocząć produkcję opon – początkowo do rowerów i powozów konnych, a następnie do samochodów.
Przełomem wizerunkowym dla marki stał się legendarny 24-godzinny wyścig Le Mans, który wygrał samochód wyposażony w opony Engleberta. Zwycięstwo było możliwe dzięki niezwykłej trwałości ogumienia – auto pokonało cały dystans bez konieczności zmiany opon.
W 1979 roku firma stała się częścią niemieckiego koncernu Continental. To połączenie belgijskiej tradycji z niemiecką technologią pozwoliło marce wyspecjalizować się w produkcji tzw. "opon deszczowych". Dziś Uniroyal słynie z doskonałych właściwości jezdnych na mokrej nawierzchni, czego symbolem jest charakterystyczna parasolka widoczna na produktach. Dzięki wsparciu grupy Continental, oferta marki została poszerzona o opony do aut dostawczych, ciężarowych (wspólne przedsięwzięcie z Continental) oraz SUV-ów.

Sprawdź popularne opony marki Uniroyal.

Przebita opona, nagły spadek ciśnienia, sezonowa wymiana albo drgania kierownicy przy większej prędkości. W takich momentach pojawia się hasło „wulkanizacja”. Większość kierowców zna to słowo, choć nie każdy dokładnie wie, co kryje się za nim w praktyce.

Światła w samochodzie to jeden z tych tematów, który wydaje się prosty do momentu, aż warunki na drodze zaczynają się zmieniać. W dzień sprawa wygląda inaczej niż po zmroku, podczas mgły czy w tunelu. Nic dziwnego, że wielu kierowców ma wątpliwości.

Wymieniłeś opony na nowe, auto gotowe do jazdy i wydaje się, że temat z głowy. Dopiero po powrocie do domu sporo osób przypomina sobie, że został jeszcze stary komplet. Cztery zużyte sztuki lądują w garażu, piwnicy albo bagażniku „na chwilę”, która często przeciąga się na długie miesiące. Nagle okazuje się, że zajmują miejsce, przeszkadzają i dalej nie wiadomo, co najlepiej z nimi zrobić.